
3 najczęstsze mity
o ogrzewaniu podłogowym – część pierwsza
Wiele osób słysząc o ogrzewaniu podłogowym od razu ma w głowie myśl: od tego puchną nogi. Unosi się kurz. To nie zdrowe.
Ale czy aby na pewno?
Mit jak to mit ma w sobie ziarno prawdy.
Czyli to prawda? Podłogówka jest niezdrowa!
Nie. W tym cyklu artykułów rozwiejemy wątpliwości i wyjaśnimy skąd te mity się wzięły.
Pierwszy najpopularniejszy – Od podłogówki puchną nogi
Po pierwsze – od dobrze zrobionej podłogówki nic nie będzie puchło, bo prawidłowo zrobiona podłogówka nie jest ciepła (człowiek nie czuje że jest ciepła, bo jest chłodniejsza od ciała człowieka).
I po drugie – no właśnie w tym sęk! Podłogówka musi być wykonana prawidłowo, według sztuki budowlanej i zaleceń producentów aby nie wywoływała żadnych nieprzyjemnych dolegliwości.
Przyczyną puchnięcia nóg jest wpuszczanie do ogrzewania podłogowego zbyt wysokiej temperatury.
Ogrzewanie podłogowe według swojego założenia ma oddawać ciepło poprzez promieniowanie cieplne, a nie konwekcję.
Poprzez konwekcję ciepło oddają grzejniki. Do działania konwekcji potrzebna jest duża różnica temperatur – pomiędzy pomieszczeniem a grzejnikiem – czyli standardowo, tradycyjnie 20 st.C w pomieszczeniu i 80stC temperatury wody zasilającej grzejnik. Taka różnica temperatur wywołuje ruch powietrza w pomieszczeniu – zimne powietrze przy podłodze ogrzewa się od grzejnika, po czym zmniejsza się jego gęstość i unosi się pod sufit – to jest właśnie konwekcja.
Ogrzewanie podłogowe pracuje na innej zasadzie – tak jak już wcześniej było wspomniane – na zasadzie promieniowania cieplnego. Do jego działania potrzebna jest mała różnica temperatur między ogrzewaniem a pomieszczeniem. Wtedy zaczyna działać promieniowanie cieplne – czyli woda grzewcza oddaje ciepło przedmiotom zimniejszym od niej – betonowej wylewce, powodując jej wygrzanie, murom budynku, przedmiotom w pomieszczeniu. Nie powoduje ona ruchu powietrza. (Ale gdy podłogówka jest za gorąca to zaczyna powodować ruch powietrza – ale o tym więcej w kolejnym artykule).
Wygrzewa nam cały budynek i powoduje, że jest w nim przyjemnie ciepło. Powoduje też rozkład temperatury idealny dla człowieka. (O tym więcej w poście o zaletach podłogowego).
I wracając do sedna – skąd wzięło się tak dużo negatywnych opinii, że od podłogówki puchną nogi? A no stąd, że gdy ogrzewanie podłogowe przyszło do nas jako nowość 20 lat temu to wiele osób postanowiło zrobić to na własną rękę. Wtedy nie było tyle informacji co jest teraz, nie było filmików na YouTube na ten temat, nie było też takiego łatwego dostępu do projektów, wiec robiło się to wedle własnego uznania – po prostu puszczając rurę w podłogę prosto z kotła stałopalnego.
Czyli o temperaturze nawet niemalże 100 st.C. Ałć.
I to właśnie od takich zabiegów puchły nogi, pękały płytki i nie dało się na niej stać. I to było niezdrowe.
Teraz wiemy o wiele więcej na temat jak podłogówka powinna być zrobiona i jaką temperaturę wody do niej wpuszczać. Nie bez powodu nazywa się to ogrzewaniem niskotemperaturowym. Bo woda wpuszczana do podłogówki ma mniej niż 40 stopni.






